by wi(e)dzieć więcej...
blog o życiu, o wszelkich oddziaływaniach różnych bodźców, o przekazach i komunikacji, o nietypowych i typowych elementach rzeczywistości, o rzeczach trudnych i nieskomplikowanych
Okazuje
się, że w zapowiadany koniec świata według CBOS-u nie wierzyło 96 proc., a 83 proc. wyrażało ten
pogląd w sposób zdecydowany. Możliwość apokalipsy 21 grudnia najrzadziej
odrzucały osoby niepraktykujące religijnie (89 proc.), ale wiara w jego
nadejście i w tej grupie zdarzała się sporadycznie (5 proc.).Gdyby doszukiwać się w domniemanych
przewidywaniach ukrytych celów, jako pierwszy wskazałabym chwyt marketingowy (co
zresztą „dowiodły” reklamy), natomiast jako 2-socjologiczny eksperyment rozpatrujący tendencyjność jednostek pod
wpływem zewnętrznego bodźca do zmiany swoich życiowych postaw lub ewolucji czy
też innej transformacji ludzkich relacji.
Poniżej-
przykłady reklam z wykorzystaniem motywu końca świata ; )
Dwa różne światy, jeden taniec :) Ci, którzy nie widzieli wcześniej tańczącego konia w duecie z przedstawiciel(k)ami gatunku homo sapiens, mogą to zobaczyć w reklamie lakierów do paznokci:) W krótkim filmie cztery kobiety za pośrednictwem wybranego koloru i ruchów ciała, komunikują się ze swoją partnerką tańca- koniem Lady in Black. Uwzględniając, jak w istocie kolor paznokci może przekazywać uczucia czy emocje i wyrażając przy tym zewnętrznie to, co odczuwalne wewnętrznie, twórcy kampanii zobrazowali dość oryginalnie ideę produktu.
Pierwsze dwa dni listopadowe są czasem poświęconym pamięci zmarłych, a dodatkowo- czasem rodzinnych i towarzyskich spotkań. I co za
tym idzie- okazji do wypicia. Zwiększony ruch na drodze+ kierowcy pod wpływem
alkoholu, to w efekcie potencjalne czynniki prowadzące w korelacji do
nierzadkich wypadków. Jakiś czas temu znalazłam w sieci kampanię społeczną
nawiązującą do poruszonego wątku. –„To ty decydujesz o tym, gdzie się udać.
Jeśli piłeś- nie jedź”- to jej przewodni koncept pełniący równocześnie funkcję
sloganową. Patrząc jednak na tak piękny cmentarz zastanawiam się, czy założenie
projektu adekwatne jest do celu. Kto przecież nie chciałby choćby na chwilę
znaleźć się w tak niezwykłym, specyficznie pięknym i przenikniętym wręcz
magicznością miejscu? Tak czy owak, kampania nie pozostaje odebrana obojętnie
.
Jakiś czas temu przechodząc obok przystanku
autobusowegonatknęłam się na plakaty
akcji antynikotynowej. Wewnątrz przystanku plakat z hasłem „Służy do zabijania-
nie do szpanowania”, na zewnętrznej zaś stronie szyby- „ Palę więc
śmierdzę”.Znacznie rzadziej tego typu
kampanie odwołują się do wzbudzenia odczucia wstydu; skrępowania, ośmieszenia
czy obrazy osoby docelowej, którą w tym wypadku jest palacz. Przeważnie są to
przekazy odwołujące się do wywołania strachu i uświadomienia skutków palenia
papierosów takich jak ryzyko utraty zdrowia; seksualnej sprawności, aparycyjnej
atrakcyjności (podstarzały wygląd, poniszczona skóra, mocno pożółkłe zęby i
paznokcie), ryzyko wczesnej i ciężkiej śmierci=ryzyko szybszej utraty życia.
Zastanawiające jest który z 2 powszechnie wykorzystywanych motywów jest
skuteczniejszy- strach czy wstyd? Jako osobie niepalącej trudno jest mi
odpowiedzieć.Biorąc jednak pod uwagę
to, jak wielkie znaczenie ma dla nas to, co (po)myśli o nas ktoś drugi, a
uwzględniając przy tym fakt jak często ignorujemy troskę o swoje
zdrowie, bardziej prawdopodobnym okazuje się być oddziaływanie wstydu jako
skuteczniejszego mechanizmu wpływu. Istotny może być też fakt, według którego
najsilniej podatnym na perswazyjne komunikaty są osoby mająceumiarkowany lub wysoki poziom poczucia
własnej wartości, a najsłabiej- osoby mające niski bądź zaniżony poziom własnej
samooceny. W tym natomiast niewykluczoną korelację stanowiłoby przywiązywanie
większej wagi do swojego zdrowia (i poniekąd wyglądu) lub do bycia postrzeganym
przez innych. Wydaje mi się, że skuteczniejsze na dłuższą metę będą kampanie odwołujące się do strachu (za czym przemawia dodatkowo ludzka skłonność do ulegania wływom kiedy pojawia się świadomość poniesienia określonej straty), z kolei na krótszą metę- skuteczniejszy okaże się wstyd (nie sądzę, aby palacz czekający na przystanku obok plakatu z powyższymi hasłami zapalił papierosa).
Oczywiście 1 z 2 może się łączyć, bądź też 1 wynikać z
drugiego, tj.wstyd może łączyć się ze
strachem, a strach wynikać ze wstydu, to jednak opierając się na przykładach
większości reklam możemy podzielić je na 2 kategorie: kategoria I. (odwołanie
do strachu), kategoria II. (odwołanie do wstydu).Co myślicie o poniższych reklamach? Która wydaje się być
najbardziej interesująca, która najskuteczniejsza?
W postach poprzedzających niniejszy wpis pisałam o werbalnej
wieloznaczności. Dzisiaj pominę podwójne znaczenie słów, a postaram się ukazać
podwójny wydźwięk obrazów. Wieloznaczność może bowiem objawiać się nie tylko w słowach
i wyrażeniach, lecz także w przekazie jaki widzimy.
W reklamie pierwszej „Ponieważ włosy są twoim
najpiękniejszym akcesorium” zobrazowano dokładny komunikat.
Na drugich plakatach – porównano noszenie zbyt dużej wagi
ciała do ciężkiej torby. Reklama poprzez wywołanie ustalonych skojarzeń może
budzić pewien niesmak, jednak możemy to wybaczyć z uwagi na zachowaną estetykę ;)
Wieloznaczeniowość wizualna jest tu dominującym podmiotem
przekazu reklamowego. W obu przypadkach zastosowano go, aby niewątpliwie
zwrócić i zatrzymać uwagę odbiorcy. Pomysłowość twórców kampanii jest idealnym
przykładem przełamywania schematu typowego myślenia oraz odrzucenia
racjonalności na rzecz pewnego rodzaju abstrakcjonizmu.
Włosy jako bransoleta, warkocz jako koralowy naszyjnik, czy
tak jak w reklamie pilatesu - ciężka torba jako substytut określonych części
ciała, to wyraz całkiem kreatywnej inwencji twórczej.
Pozostając przy wieloznaczności i reklamie, tym razem warto zwrócić uwagę na kampanie innej kategorii. Reklamy społeczne uważam za najsilniej perswazyjne i oddziaływujące na odbiorcę. Wydaje mi się, że zapadają one znacznie dłużej w naszej pamięci i jeśli nie zmuszają do zmiany postaw czy zachowań, to przynajmniej skłaniają do głębszej refleksyjności.
Pierwsza kampania zachęca do niesienia pomocy ofiarom klęski żywiołowej, jaką jest tu trzęsienie ziemi. Przedstawia potrzebujących w trudnej dla nich sytuacji oraz bardzo zsymbolizowany element- ogromną, pomocną dłoń, budzącą skojarzenia z boską interwencją. Do tego hasło „Ofiarowanie jest proste” (1. proste w znaczeniu prostego czeku, banknotu, czy przelewu 2. proste w sensie nieskomplikowane i łatwe), staje się idealnym uzupełnieniem czy też dopełnieniem przekazu.
Druga kampania również opiera się na wieloznaczności. „Nie zasuwam” jako nie pędzę oraz jako nie zapinam pokrowca, jest bez wątpienia zauważalnym, nie idącym w ignorancję (przynajmniej podczas oglądania kampanii i zaraz po jej obejrzeniu) komunikatem.
Na drodze prędkość zabija. Dołącz do akcji nie zasuwam!
Ostatnia kampania tak jak wcześniejsze- podtrzymuje i jednocześnie utrzymuje ten sam mechanizm, którym jest wieloznaczność przekazu. „Zróbmy dobry klimat” – jako zróbmy dobry nastrój i sprzyjającą aurę oraz zadbajmy o Ziemię, to hasło promujące oszczędzanie energii elektrycznej.
Ma ono zachęcić do bardziej świadomego gospodarowania energią, a tym samym przyczynić się do ograniczenia zmian klimatu naszej planety.
Gaśmy zbędne światło. Zróbmy dobry klimat
Zwrócenie uwagi na problem globalnego ocieplenia jest istotną kwestią strategii WWF Polska. Huragany, powodzie, susze czy pożary są jedynie niektórymi z kataklizmów będącymi konsekwencją globalnego ocieplenia.
Pod słowami kryje się niekiedy więcej. Jedno wyrażenie może mówić naraz o 2 różnych rzeczach. Co najmniej podwójne znaczenie kryją w sobie slogany czy hasła reklamowe. I tak przykładowo jest w kapanii piwa ŻUBR.
Rano kawka, wieczorem Żubr
Tuż za rogiem
"W nieprzeniknionej gęstwinie puszczy pulsuje życie jej mieszkańców, którzy w codziennej krzątaninie wytrwale zmagają się z przeciwnościami. I z uporem wykuwają swój los w odwiecznej walce o przetrwanie. Na szczęście za rogiem jest ŻUBR."
Żubr odpowiada każdemu
Wieczorem podchodzi bardziej
Dobrze posiedzieć przy Żubrze
Stawia się czasem
Dla Żubra warto wyjść
Nowy na polanie
Nigdy się nie nudzi
Żubr powstaje z jęczmienia
Za koncepcję kreatywną i realizację spotu odpowiada agencja Para Lotna. Kampania stała się popularna u wielu różnych grup społecznych, w tym m.in. wśród studentów, którzy posługując się określeniem „spotkać żubra” wyrażają zamiar wyjścia na piwo.