Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skojarzenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą skojarzenia. Pokaż wszystkie posty

piątek, 20 czerwca 2014

Tablica marzeń- narzędzie osobistego marketingu

Każdy z nas marzy o wielu rzeczach. O wielu z nich pod upływem czasu zapomina, tracąc przy tym więcej niż mogłoby się wydawać. Prosta korelacja „marzenie – cel- sens życia” przestaje istnieć, a wraz z nią- pojawia się poczucie egzystencjalnej pustki. Nie mając myśli skupionych wokół pożądanych podmiotów- nigdy nie będziemy mogli ich osiągnąć. Myśli są początkiem wszystkiego i dlatego, aby móc coś otrzymać- musimy to sobie NAJPIERW wyobrazić. Jak powiedział Carl Sandburg, „Nic się nie zdarza, jeśli nie jest pierw marzeniem”. Każde marzenie powinno być celem- w przeciwnym wypadku jego obecność jest zbędna. Jak więc je przywrócić? Jak odzyskać marzenia? Najlepiej  zwizualizować je sobie jako osiągnięte. Każde marzenie ma w sobie pewną siłę; energię- im bardziej jest ono wyposażone w emocje, tym silniejszy stanowi bodziec motywacyjny.

W popularnym filmie „Sekret” jego twórcy przypominają o tzw. tablicy marzeń (vision board):

„Vision board to sposób na tworzenie klarowności wobec życia, jakie pragniemy dla siebie stworzyć. Wybierając szereg silnych, wymownych, znaczących obrazów i mocując je tablicy, na którą patrzysz wiele razy w ciągu dnia, skupiasz swoją uwagę na tym, co ma dla Ciebie znaczenie i czyni z tego Twój cel. Stworzenie tablicy marzeń pozwoli Ci przyciągnąć do swego życia rzeczy i sytuacje, które chcesz mieć, przeżyć, osiągnąć czy zrobić. Otaczając się obrazami z życia, jakiego pragniesz, sprawiasz, że Twoje życie posuwa się w kierunku pasującym do tych obrazów.”

Stwarzając własną tablicę marzeń pozwalamy naszej podświadomości na nawiązanie spójnej komunikacji ze świadomością. Intensywniej angażujemy swoją uwagę, co z kolei staje się dla nas bodźcem motywującym do realizacji upragnionych rzeczy. Znacznie łatwiej wyzbywamy się bierności, stawiając przy tym na aktywność i działania zmierzające do urzeczywistnienia celów. Vision board może być skutecznym narzędziem osobistego marketingu; taktyką operowania  życiem.

 


 

poniedziałek, 3 czerwca 2013

Światowe Dni Bajki

Ostatnie dni (a dokładniej 31 V - 2 VI) to czas przypadający na Światowe Dni Bajki. Wydaje się, że są one przeznaczone wyłącznie dla dzieci, jednak jako dorośli sami do nich nierzadko wracamy. Zapisane w naszej pamięci wspomnienia i skojarzenia sprawiają, że chcemy do nich powracać. We współczesnej kulturze motyw bajkowy zawiera się w muzyce; teledyskach, reklamach, artystycznej sztuce, w fotografii, a nawet w filmach i opowiadaniach przeznaczonych wyłącznie dla dorosłych. Podświadomie nie chcemy odłączać się od dzieciństwa.
Jakiś czas temu sporo kontrowersji wzbudziła odwrócona wizja bajek Thomas’a Czarneckiego. Przedstawione w niej postacie, a dokładniej niewiasty sprowadzone zostały do szczególnej formy pejoratywności. Być może artysta chciał w ten sposób popularnym opowieściom nadać aktualny, współczesny wymiar. Patrząc w końcu na czasy dawne i obecne zauważa się klarowną odrębność. 









Do motywu bajek jeszcze nieraz powrócę.


czwartek, 28 lutego 2013

Ukryte i niedostrzegalne

Wiele rzeczy nie dostrzegamy. Wiele z nich widzimy inaczej. Nie zawsze widzimy wszystko. Czasami widzimy, to, czego nie ma. To, co jest, nie zawsze jest widoczne. To, co moglibyśmy zobaczyć, nie chcemy widzieć ... 

Co widzisz niżej? Mała podpowiedź: w pytaniu nie chodzi o to, co tutaj jest - to otwarta możliwość pozwalająca dostrzec coś wyobraźnią. I to prawidłowa odpowiedź na pytanie.

poniedziałek, 7 stycznia 2013

Next 363 dni

Minął już tydzień odkąd rozpoczął się Nowy Rok. Szukając stworzonych specjalnie na nowe 365 dni kalendarzy, ze zniechęceniem przeglądałam standardowe i nawet niekontrowersyjne już koleje pomysły twórców, bazujące na utartych schematach wzbudzenia szoku i uderzające w najpopularniejszy marketingowy motyw połamanego erotyzmu. Trafiłam jednak na zupełnie inną wizję - nawiązującą również do ukrytych w nas fantazji, lecz w zupełnie innej formie. Mowa tu o kalendarzu fundacji Dzieci Niczyje i motywie baśni - podkreślającym siłe marzeń i wyobraźni:) 

A oto niektóre ze stron:




piątek, 5 października 2012

Perswazyjna przestrzeń- cz.1

Coś może nam się wydawać i to coś może nie istnieć- takie było moje ostatnie zdanie w poprzednim poście, które teraz- jest wprowadzeniem do nowego wątku. Wiele z tego, co nierzeczywiste, a wyglądające z pozoru na faktyczne spotykamy na co dzień, idąc ulicą, mijając budynki, lub też – będąc w którymś z nich. Wykorzystanie kawałku zwykłej przestrzeni stało się w ostatnim czasie sztuką. Street art dla niektórych może być co prawda wandalizmem, jednak dla wielu z nas jest dziś dziełem artystycznym. Jak dla mnie jest to interesujący sposób przełamania monotonii, a także dodania nuty niezwykłości w tym co zwykłe i wydające się być nudne, szare, przygnębiające.
 








 


 

niedziela, 30 września 2012

Zdemaskować rzeczywistość


Rzeczywistość i rzeczy rzeczywiste to tak naprawdę fikcja. Wszystko opiera się na pozorach. Im bardziej coś wydaje się być prawdziwe czy autentyczne, tym bardziej jest to  mylne. Im bardziej wygląda coś na faktyczne, tym dalej stawia nas od prawdy. Nic tak dobrze nie usypia naszej czujności jak to, co wydaje się być prawdziwe. Patrząc na  trawę możemy powiedzieć, że jest ona zielona, bo tak nam wpojono i tak widzą ją nasze oczy. Gdybyśmy popatrzyli oczami zwierząt, które widzą jedynie szare barwy- trawa nie byłaby już zielona. Powiedzielibyśmy wówczas, że jest szara, bo tak skonstruowany byłby nasz zmysł wzroku. Jim Morrison powiedział kiedyś: „próbowałem dotrzeć do granic rzeczywistości. Byłem ciekaw, chciałem zobaczyć, co się stanie. To było to i nic więcej: po prostu ciekawość”. Nigdy nie uda nam się dowiedzieć, co tak naprawdę jest autentyczne, gdzie leży granica rzeczywistości. Możemy jedynie być świadomi tego, że nic tak naprawdę nie jest takie na jakie wygląda, a to, że coś może być inne, nie oznacza również jej jedynej drugiej wersji. Jedno można bowiem postrzegać na wiele sposobów. „A co, jeżeli rzeczywistość tak naprawdę jest iluzją i nic nie istnieje?” zastanawiał się kiedyś na tym  Woody Allen. Pewna rzecz może mieć swe różne formy, ale może mieć też 1- nieistniejącą. Coś może nam się wydawać i to coś może nie istnieć.


piątek, 28 września 2012

To nie jest to, co myślisz

Wypadałoby zacząć od słów i werbalnego wprowadzenia do wątku, jednak w tym wypadku minęłoby się to z celem:) 







Jeśli nie są to rzeczy, które wyglądają na takie, jak je nazywamy, to czym innym mogą one być? Takie nasuwa się nam pytanie. Jednak jest to pytanie błędne, ponieważ jedynym tak naprawdę prawidłowym pytaniem, byłoby "Co to jest?". Wszystko zdaje się być swoistym paradoksem. Jeśli twierdzisz, że to, co widzisz jest tym, co nazywasz udowodnij mi to:)

1. Jeśli uważasz, że widzisz lampę- spróbuj ją zgasić.
2. Jeśli twierdzisz, że widzisz kostki- rzuć nimi.
3. Jeśli widzisz kubek- napij się z niego.
4. Jeśli nazywasz to, co widzisz długopisem- spróbuj wziąć go do ręki.

Nie są to rzeczy, które nazywasz tak, jak je określasz.  Są to jedynie ich obrazy....

niedziela, 23 września 2012

Szukając odpowiedzi

Szukajac odpowiedzi na wiele pytań często zastanawiamy się nad mozliwymi rozwiązaniami. Często są one okrężne, głęboko wyszukiwane, przekopywane w piachu różnych myśli. Jednak im głebiej kopiemy, tym dalej jesteśmy od właściwej odpowiedzi. A niekiedy wystarcza po postu zwykła uważność:) Wśród jednych z moich ulubionych pytań sytuacyjnych znajdują się następujące zagadki:
1. W którym miesiącu rodzi się najwięcej dzieci?
2. Parys miał 3 jabłka w koszu, które rozdał 3 boginiom tak, ze każda z nich dostała jedno, a jedno jabłko zostało w koszu? Jak to zrobił?
3. Pewien facet jest ubrany całkowicie na czarno. Idzie czarną ulicą, na której nie świecą się żadne lampy. Naprzeciw niego z dużą prędkością jedzie czarny samochód z wyłączonymi światłami - jednak w jakiś sposób kierowca zobaczył mężczyznę i się zatrzymał. Jak to możliwe?
Zapewne odpowiadając na 1. wielu z nas podałoby marzec, kwiecień, maj lub - wrzesień:) Odpowiadając na 2.- pojawiłoby się jak sądzę wiele różnych abstrakcyjnych i irracjonalnych odpowiedzi:) Szukając zaś odpowiedzi na 3- mogłyby przyjść nam do głowy odblaskowe znaczki, ostrzegawczy krzyk kogoś widzącego czarnego mężczyznę albo wiele jeszcze innych, potencjalnych rozwiązań. Tymczasem odpowiedzi są proste: 1. w 9 2. Parys oddał z koszykiem 3. był dzień. Okazuje się, że wszystko jest prostsze niż mogłoby się wydawac:)

 

środa, 8 sierpnia 2012

Wieloznaczność pozawerbalna

W postach poprzedzających niniejszy wpis pisałam o werbalnej wieloznaczności. Dzisiaj pominę podwójne znaczenie słów, a postaram się ukazać podwójny wydźwięk obrazów. Wieloznaczność może bowiem objawiać się nie tylko w słowach i wyrażeniach, lecz także w przekazie jaki widzimy.

W reklamie pierwszej „Ponieważ włosy są twoim najpiękniejszym akcesorium” zobrazowano dokładny komunikat.



Na drugich plakatach – porównano noszenie zbyt dużej wagi ciała do ciężkiej torby. Reklama poprzez wywołanie ustalonych skojarzeń może budzić pewien niesmak, jednak możemy to wybaczyć z uwagi na zachowaną estetykę ;)



Wieloznaczeniowość wizualna jest tu dominującym podmiotem przekazu reklamowego. W obu przypadkach zastosowano go, aby niewątpliwie zwrócić i zatrzymać uwagę odbiorcy. Pomysłowość twórców kampanii jest idealnym przykładem przełamywania schematu typowego myślenia oraz odrzucenia racjonalności na rzecz pewnego rodzaju abstrakcjonizmu.

Włosy jako bransoleta, warkocz jako koralowy naszyjnik, czy tak jak w reklamie pilatesu - ciężka torba jako substytut określonych części ciała, to wyraz całkiem kreatywnej inwencji twórczej.