Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wieloznaczność wizualna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wieloznaczność wizualna. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 18 lutego 2013

Towarowy szał

Kończy się czas wyprzedaży; szału i walki o przecenione lub pozornie obniżone ceny. Kończy się również gonitwa za usidleniem klienta i zmuszeniem go to zakupu pozostałego jeszcze produktu. Bombardowanie chwytami wizualnymi i tekstowymi stało się przyjętą i praktykowaną strategią postępowania z potencjalnymi klientami i bywalcami. Przeglądając w sieci kampanie marketingowo-reklamowe postanowiłam podzielić się tym, co poddane zostało mojej obserwacji. Poniżej załączam przykłady niektórych z nich:) Nie są to nowe kampanie, jednak cały czas zachowana została ich perswazyjność. Połączenie zasad estetyki z zasadą kontrastu i symboliczności kolorystycznej dało interesujący efekt. Patrząc na reklamy możemy odnaleźć w nich 3 kluczowe słowa: pożądanie, walka, słabość. 









środa, 8 sierpnia 2012

Wieloznaczność pozawerbalna

W postach poprzedzających niniejszy wpis pisałam o werbalnej wieloznaczności. Dzisiaj pominę podwójne znaczenie słów, a postaram się ukazać podwójny wydźwięk obrazów. Wieloznaczność może bowiem objawiać się nie tylko w słowach i wyrażeniach, lecz także w przekazie jaki widzimy.

W reklamie pierwszej „Ponieważ włosy są twoim najpiękniejszym akcesorium” zobrazowano dokładny komunikat.



Na drugich plakatach – porównano noszenie zbyt dużej wagi ciała do ciężkiej torby. Reklama poprzez wywołanie ustalonych skojarzeń może budzić pewien niesmak, jednak możemy to wybaczyć z uwagi na zachowaną estetykę ;)



Wieloznaczeniowość wizualna jest tu dominującym podmiotem przekazu reklamowego. W obu przypadkach zastosowano go, aby niewątpliwie zwrócić i zatrzymać uwagę odbiorcy. Pomysłowość twórców kampanii jest idealnym przykładem przełamywania schematu typowego myślenia oraz odrzucenia racjonalności na rzecz pewnego rodzaju abstrakcjonizmu.

Włosy jako bransoleta, warkocz jako koralowy naszyjnik, czy tak jak w reklamie pilatesu - ciężka torba jako substytut określonych części ciała, to wyraz całkiem kreatywnej inwencji twórczej.